Migawki majowe



Przychodzi do nas kot, nie wiele z niego pożytku bo nie daje się głaskać i jedne co robi to leży i  je kiełbaskę którą go dokarmiamy. Dlatego uznałam że zostanie moim modelem... przez cały czas robienia zdjęć nawet się nie ruszył, przez co wszystkie zdjęcia wyszły takie same, więc tylko się utwierdziłam w przekonaniu że zero z niego pożytku :)

Maj 2014

Tak piękna była pogoda że kolory wyszły na zdjęciu niesamowicie żywe, aż "nie naturalne" :) zero poprawiania w programach do obróbki zdjęć

Mało odkrywcze spostrzeżenie - ale zobaczcie jak przyroda budzi się do życia :)

6 komentarzy:

  1. Myszko, rzadko z którego kota jest jakiś pożytek D:
    ale śliczny jest, to trzeba przyznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego uwielbiam psy a koty niespecjalnie... cudze to może nawet ale nigdy przenigdy nie chciałabym mieć kota w domu :)

      Usuń
    2. a ja kocham koty bo są indywidualistami :) robią to co CHCĄ, nie to co im się KAŻE :)

      Usuń
  2. Zapraszam do udziału w konkursie:

    http://www.fochygochy.blogspot.com/2014/05/konkurs-z-ksiazka-w-tle.html

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne fotografie;)
    pozdrawiam serdecznie;)
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)
JEŚLI JESTEŚ AUTOREM BLOGA I CHCESZ BYM GO ODWIEDZIŁA, PROSZĘ ZOSTAW W KOMENTARZU ADRES BLOGA. ( tak jest mi po prostu łatwiej).
Jeśli podoba Ci się mój blog - zapraszam do zostania obserwatorem.
Pozdrawiam,
Myszka