Ratunek w upał - mrożona herbata

Moim ratunkiem w upalny dzień była w pierwszej kolejności mrożona herbata, w drugiej burza, która przyniosła ochłodzenie ! :) ( post pisany wczoraj)
Dziś wypróbowałam herbatę Peach Limon Star od Richmont. Napój był orzeźwiający i pyszny, i co dla mnie bardzo istotne - nie był słodki.


Tło zdjęcia jest nie przypadkowe. Tak właśnie dziś widziałam świat gdy podróżowałam w pełnym słońcu przy temperaturze 33 stopni w cieniu.
Składniki :
  • herbata Peach Limon Star (Richmont)
  • 2 plasterki cytryny
  • 3 plasterki nektarynki
  • dużo kostek lodu
Przygotowanie :
  1. Herbatę zaparzyłam w dzbanuszku zgodnie z instrukcją 10 minut.
  2. Przelałam do szklanki. 
  3. Dodałam plasterek cytryny i 2 plasterki nektarynki.
  4. Dopełniłam szklankę chyba z 10 kostkami lodu 
  5. Przybrałam szklankę z boku plasterkiem nektarynki i cytryny, które po chwili wrzuciłam do środka napoju.
  6. I gotowe :)

12 komentarzy:

  1. Bardzo smacznie wygląda ;) Lubię mrożoną herbatę w gorące dni

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomysł , pysznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham herbaty tej firmy, a w zimę delektowałam się herbatą o smaku czekolady:D ale bajer!! i mają cudowną zieloną- jaśminową. Mam ochotę napić się teraz takiej herbatki jaką przygotowałaś:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Herbata dobra, ale ja na ochłodę preferuję schłodzonego arbuza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takiego orzeźwienia będziemy teraz potrzebować w końcu upragnione lato! Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna szklaneczka:) lubię takie herbatki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie pytanko... czy smak jest trochę podobny do ice tea?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy smak jest podobny do Ice Tea w butelce, nie raczej nie . Ta herbata jest dużo bardziej wyrazista w smaku i aromacie.

      Usuń
  8. Bardzo dobry orzeźwiacz upałowy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też się ratuję zimną herbatką

    OdpowiedzUsuń
  10. Super szklanka :) herbatkę na pewno spróbuje :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam mrożone herbaty, doskonale koją pragnienie :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)
JEŚLI JESTEŚ AUTOREM BLOGA I CHCESZ BYM GO ODWIEDZIŁA, PROSZĘ ZOSTAW W KOMENTARZU ADRES BLOGA. ( tak jest mi po prostu łatwiej).
Jeśli podoba Ci się mój blog - zapraszam do zostania obserwatorem.
Pozdrawiam,
Myszka